Boję się, że czekam na coś, co nigdy nie nastąpi. W końcu od tak dawna czekam, tyle razy próbuję, a postępów brak.

Czuję się jak trędowata, nikt mnie nawet nie chce dotknąć…

 

 

Gapi się na mnie, jakby chciał zjeść. Ale nie mi zostawia post-it, nie ja dostaję maile, sam do mnie nie pisze.