joaa.

no hidden catch, no strings attached. just words.

Wpisy z okresu: 7.2014

Męczy mnie to.

Wiecie, jak to jest, być tą osobą, której zależy?

To ja.

Mi zależy.

Na tym, żeby było miło, bez konfliktów, czysto, nie niezręcznie, zrobione porządnie, do przodu, et cetera, et cetera.

Tylko, you see, mnie zależy.

A innym nierzadko nie, mają wyjebane.

I to jest tak piękne, że mają wyjebane, bo nie obchodzi ich, żeby było tak, jak ja lubię, jak mi zależy. I chuj, i robią po swojemu. Na mnie nie zważając.

And it makes me feel soooooooooo good. Jak przysłowiowa kobieta bez znaczenia. Jak nikt i nic. Panna nikt, ha. Nieszanowana, wykorzystywana, bo jej zależy, zróbmy z tego użytek. Serio. Skąd się to wzięło? Czy ja jestem niewystarczająco egoistyczna, czy inni zbyt? Czy dlatego, że w wirze pomagania w pracy przestałam dbać o szkołę? No ale dajcie spokój czy to naprawdę jest powód do tego, by kogoś traktować, jak kogoś mniejszego? Przez lata uważana za tą mądrą, inteligentną i rozważną, a teraz za nieudacznicę? Czy to naprawdę dziwne, że przez brak stabilizacji boję się? Że przez brak sukcesów na (nieraz cholernie) ważnych dla mnie polach, moja pewność siebie plasuje się na denerwująco niskim poziomie?

Że wciąż mam nadzieję, że ktoś zauważy, że mi zależy i nie wykorzysta tego?


  • RSS