This is NOT a post of an attention-seeking whore.

 

Nie czuję się atrakcyjna. Nie czuję się seksowna. Ani interesująca.

Czytanie, prawko, jakieś imprezy, wymianę cieplejszych spojrzeń, kolejną rundę shreda – wszystko zostawiam na później, na „po obronie”. Obronę i pisanie pracy najchętniej też bym gdzieś w tym czasie przeniosła.

Zawsze, kurwa, wychodzi na to, że trzeba odłożyć na później. A kiedy zacznie się później, pełne tych wszystkich słodkich rzeczy?

 

 

/Tak, ta notka wyglądała inaczej. Dzięki nowemu panelowi blog.pl jednak brzmi właśnie tak./