Odwróciła się z błyskiem w oku i dumnym głosem odpowiedziała słuchawce: „Zhardziała!”. Dziewczyna na fotelu dalej obojętnie wpatrywała się w telewizor. „Tylko czy to naprawdę powód do radości?”, pomyślała.

Wiosna skończyła się wraz z jej ostatnim świtem. Historia powtarzalna tylko rozczarowuje. Zawsze jest jak w gimnazjum.
„Klatex?!”, powtórzyła zniesmaczona, bawiąc się resztkami różowego Carlo Rossi.

Jako jedna z pierwszych w grupie skończyłam sesję – wszystko w pierwszym terminie. Nawet beznadziejne przypadki. Nie mogę się doczekać, aż w końcu odeśpię ten miesiąc.

Następne miejsce, w którym świecą oczy – Hala Stulecia. Ooo tak. Jest dużo mniej dramatycznie, ale za nic w świecie bym tego nie oddała. Zachrypnięty głos, dłonie opuchnięte i bolesne przez cały dzień.
Częściej, częściej!

To tak jakby zakochać się na nowo.

Co dalej? Wciąganie jodu, praca, nieco Mniejsza Azja? Chyba zostanę ekspertem od samotnych wypraw pociągiem.
Nie. Nie myślimy.

LCD Soundsystem New York I love you, but you’re bringing me down