Pierwszy tydzień drugiego semestru upłynął m.in. na tęsknocie za semestrem pierwszym. To okrutne, pozbawiać ludzi ludzi. Dopiero wczoraj na chemii materiałów poczułam się znowu jak wtedy. Wśród moich ludzi. Kiedy się widzimy, ożywamy. I zero poczucia winy.
Ożywia też coraz częstsze słońce.
Wiosna, wiosna.
Pomyśleć, że tylko ona wystarczy do powrotu błysku w oczach.

Wszystko inne stoi w miejscu, może nawet się cofa?
Co zrobić, kiedy nie mówią, czego żądają?

Ach, bo jeszcze nie widzieliście:

Też Was denerwują ci, co „za milijon cierpią katusze”? Prrrroszę Cię. Każdy potrafi być drama queen. Ze wszystkim trzeba się obnosić?

Nie mogę żyć życiem, w którym mnie nie ma. Nie mogę.

Interpol Evil, Lady GaGa Just dance