Przeżywam drugie liceum.
Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” okupuje parkiet oraz mikrofony, oblewa się wodą, colą i sokiem bananowym, faluje na mediach, pierze pościel płynem do mycia naczyń w zlewie, tworzy drzewo genealogiczne na ‚analu’, maluje paznokcie na oczach dra z fizyki i uczy się algebry na placu zabaw.
Polecamy się na wszelkie eventy.

Coś mnie kusi. Ładnie się uśmiecha i spogląda. I kusi.

Zaliczyłam koło z chemii. Stuprocentowo (tak, nie mogłam sobie odmówić). Algebrę i analizę za nieco mniej, ale też nie muszę poprawiać. Za to, w styczniu podwójna dawka nauki na fizykę. Lookin’ forward to it. (Przynajmniej obie kartkówki mam za sobą. No i t.i. już zaliczone.)

Lecę. Tobi pisze ;)