Po ostatnich wahaniach, moje PWW wróciło do wysokiej normy.
W dwa dni zrobiłam więcej niż poprzedzający je tydzień.
Dostałam pracę. Założyłam konto.
Chyba dorastam. Cristiano R. też. Nawet zaczęłam go lubić. Przestał zachowywać się jak egoistyczny gówniarz.
Coś jeszcze o ME? Łzy poszły przy pierwszym golu. Przy karnym nie dowierzałam. Kibicuję z całego serca, wierzę w nich, ale nie jestem naiwna. Jeśli brak mentalności zwycięzców, to nie za wiele można zrobić. Nie wieszam psów, nie podpisuję petycji, nie wrzucam żadnych opisów czy zdjęć typu: wanted: dead or alive. Ale szkoda.

Plany? Hm.
Przeczytać przynajmniej jedną książkę po angielsku.
Może rzeczywiście odwiedzić Berlin.
Dziś na listę wskoczyło jeszcze Przeminęło z wiatrem. Jak się uda, film też.
Ach, no i koniecznie fryzjer!
Boże, przydałoby się jeszcze porządnie zabawić…

♪ Reverox Fire in your ears, Kate Havnevik New day

(I czy ja wcześniej czegoś nie mówiłam o definiowaniu?)