joaa.

no hidden catch, no strings attached. just words.

Wpisy z okresu: 6.2004

Boli mnie noga. Bolą mnie oczy.
Za dużo czytam i siedzę przy kompie. Mój kotek wyjechał, więc nie ma mnie kto wyprowadzać na wysyp, na trawkę ;)

Na paznokciach, na prawej ręce namalowałam sobie cienkopisem różne ‚buźki’ ( :( :D :) :/ :> ).
Tak się zaczyna masochizm? Spoko.

Zaczęłam czytać „Nigdy w życiu!” Grocholi. Prawieże płaczę ze śmiechu. Ona naprawdę nieźle pisze. I cóż z tego, że to polskie realia Bridget J.? Tak chyba było w zamierzeniach.

Ban namówiła mnie jakieś 20 minut temu, żebyśmy założyły oceny blogów. Spoko, jeśli już mamy stronę – nie miałam zamiaru tracić 10,98 (!!) zł na nową domenę.
I mamy. Adres podam, jak już Ban zrobi layout i w ogóle, kto głupi, będzie się mógł do oceny zgłosić ;)
Chociaż ja wiem, że to niemoralne etc. – oceniać innych. To coś dla ludzi pokroju Wojewódzkiego, Leszczyńskiego i 40latka z syndromem Narcyza – pana Maleńczuka.
Ale uznałam, że Wojewódzki to w sumie fajny gość, więc niedługo rozpoczniemy naszą działalność… bo w końcu w każdym z nas tkwi dusza krytyka… ;)

Trick me

8 komentarzy

Oto wiersz, który ostatnio bardzo mi się spodobał.
Kto chce, może zgadywać, czy ja go napisałam, czy tylko znalazłam.
Powodzenia ;P

Kiedyś
czekałam na Ciebie
z uśmiechem pełnym nadziei.
Patrzyłam na Ciebie
i czułam ciepło w sercu.
Uśmiechałeś się
byłeś tuż obok
i było mi dobrze.

Teraz
nadzieja znikła -
choć nadal czekam.
Staram się nie patrzeć
by nie budzić ciepła
na nowo
wciąż.
Nie jesteś obok.
Bez Ciebie
nie może być dobrze

Anka znowu miała rację – tym razem co do piosenki „Burn” Ushera.
Jest prześliczna.
Jeden z moich typów ‚na lato’, jak „Trick me” Kelis (stąd tytuł) :)

PeeS:
Czy chce ktoś kupić kangura? =)

Nigdy więcej do szkoły w butach z 6cm obcasem!
Cały czas musiałam uważać, żeby – zwł. gdy szłam po świadectwo – się nie wywalić potknąć, zaplątać w spodnie, bądź poślizgnąć na drewnianym parkiecie.
Nigdy więcej!
Nigdy – no, do września.. ;)
Świadectwo z paskiem, dyplom, list gratulacyjny i książka „Język Trolli” M.Musierowicz – to wszystko, co przyniosłam do domu.

A po rozdaniu świadectw, zamiast – jak pół klasy (integracja na sam koniec roku – no proszę :] ) – iśc na wysyp się napić, my – Anka, Hania, Jagoda i ja – pojechałyśmy, oczywiście, do miasta.
W sklepach Galerii jak zwykle doszłyśmy do wniosku, że tam nie ma praktycznie nic, co mogłybyśmy MY ubrać – same turkusy i oczojebne róże, pomarańcze, żółcie, zielenie – czyli okropność, (w pewnym sensie) tandeta, fu i w ogóle.
Jedynie w Sephorze odnalazłam COŚ. Po prostu perfumy idealne – do tego dla mężczyzn.
EMPORIO ARMANI NIGHT.
Perfect i kropka.
Szkoda tylko, że kosztują 4 stówy… ;)

Napisałam wiersz. Oczywiście jest tam-gdzieś, na Bravo. Szukaj, kto chce.

Fajnie jest na wysypie tuż przed 22 :)
Dobrze się rozmawia tam i o tej porze. O tym, co najbardziej gryzie (nie, nie o komarach), dręczy. Może wkrótce uda mi się nareszcie wyciągnąć wnioski.

Dobra, idę czytać tą Musierowicz.

1. Nawet nie wiecie (?), ile szczęścia/radości (przynajmniej z mojej strony) może dać granie w Dragon Balla z Kimś, kogo „i tak” naprawdę bardzo się lubi…
(mimo że to było już tydzień temu)
Dzięki, Paweł! ;)

2. Dopiero dzisiaj – o dziwo! – dotarło do mnie, że to już naprawdę koniec tego roku szkolnego. A to wszystko dzięki zwykłemu kiermaszowi podręczników…
Przypomniało mi to także, że nadal nie mam żadnych planów na najbliższe dwa miesiące.

3. Mam ochotę odwiedzić Norwegię. A to dzięki Drakowi, Jego recenzji na potworum z wyprawy na północ i – przede wszystkim – zdjęciom.
(Zdjęcia do wglądu na potworum).
Tam to musi być naprawdę bosko.

Jednak udało mi się Woytasa szybciej zaciągnąć do pomocy – szybciej, niż myślałam :)
Efekt naszej wspólnej pracy widoczne są na załączonym obrazku.

Wczoraj, jadąc autobusem z Jagodą, zapytała mnie, czy w ogóle wiem, co czuję.
Sęk w tym, że właśnie nie wiem…

„Sekundy, minuty, godziny. Ty milczysz, a ja odchodzę od zmysłów…”
(z bloga krwi)

……

3 komentarzy

1. „Nagłe zmiany w sferze uczuciowej” – może i tak. Ale chyba z „nagłością” ślimaka – Stefana :]

2. Pojechałam z J. do Tesco. Ona kupiła buty, ja – szampon koloryzujący.
Mumia mnie zabije ;)

3. Cały tydzień, który dopiero co się rozpoczął będziemy mieć wolny. No, nie licząc „spotkań z wychowawczynią”. Tak, na pewno będą miały dużą frekwencję, nie ma co :]

Po raz pierwszy w życiu nie cieszę się, że to już koniec tej ‚udręki’, tego więzienia – rzecz jasna, mowa o szkole. Raz chcę, żeby to jeszcze troszeczkę potrwało, raz – ale kit, nie będzie!
Wariuję.
Albo to po prostu z powodu braku konkretnych planów wakacyjnych.
Z tym, że jeśli lato TAK ma w tym roku wyglądać, to tym bardziej dziękuję.

4. Zrobiłam naprawdę fajny szablon. No, ale nie znam się na „div’ach” itp. – w związku z czym muszę zaczekać, aż Woytas coś mi pomoże… o ile Mir go nie ubiegnie ;)

Ja nie chcę wakacji!!

3 komentarzy

jeśli śni Ci się… Winda : Nagłe zmiany w sferze uczuciowej, korzystne lub negatywne

1. Potter był pretty cool.
Jeszcze przed filmem, gdy siedziałyśmy niesamowicie ‚wczute’ w reklamy nie-wiadomo-jakich-produktów, jakiś facet z niewiadomego dla nas powodu roześmiał się głośno. My look kontaktowy na siebie.. i po chwili cała sala w ryk.
Ale naprawdę było fajnie i trochę mroczno ;)

2. Dobraa.
Tylko skończę, co zaczęłam – i zmieniam zasady.
Teraz JA będę się bawić…

Bi-bip!

3 komentarzy

haiku)
Rozstanie
Chwytając za słomki
Żeby nie paść.

Primo:
Ha!-ha!-ha! Udało się!!
Nie mam żadnej czwóry – oprócz religii, ale ona się nie wlicza :)
W związku z tym, moja średnia na koniec klasy drugiej gimnazjum będzie równa 5,1 – co uznaję za ogromny sukces, gdyż spodziewałam się niższych not z fizyki, biologii i wuefu… :>

Secundo:
Wczoraj długo zastanawiałam się nad jedną rzeczą.
I wyszło mi, że nie było (a raczej – nie jest) to ‚czymś’, czym – w/g mnie – miało być wcześniej; lecz ‚czymś’ znacznie mniej przeze mnie pożądanym. BTW, bardzo się zdziwiłam, gdy doszłam do tego wniosku, bo wydawało mi się, że to jednak tzw. ‚coś więcej’… Cóż, mylić się jest rzeczą ludzką.

Tercio:
2morrow probably idziemy na Pottera do kina – musimy tylko się dowiedzieć, o której godzinie nie będzie dubbingu ;P

(sru)Quatro:
(dodane po 20)
Znalazłam dzisiaj na pewnym blogu cudowny wiersz…

„Masz przepiękne oczy
Człowiek umarłby dla nich
Twe oczy jak błękit, jak niebo.
Jak morze co czyha na swoją ofiarę
Lecz jak głęboko zanurzyć się można
By kochać nie tonąc
Byś kochał nie topiąc.

***

Tak. On ma piękne oczy… Ten błękit…
Gdy w nie spoglądałam widziałam jego wrażliwe
i jakże wesołe wnętrze.
Chciałam patrzeć w te oczy bez przerwy…
By je dobrze zapamiętać…
Tylko szkoda, że już ich nigdy nie zobaczę…”

Słońce

6 komentarzy

(Dialog z wczoraj)
(…)

J (do K.): Bo Cię kocham :P
I (robię urażoną minę): A ja? :(
J: Ty jesteś częścią nieba… :)

Słodkie, prawda?
Tylko szkoda, że usłyszałam to od Jagody (czasem mówi na mnie Słońce ;)).
Przecież chyba każda dziewczyna wolałaby od swojego ‚księcia’, czyż nie? :P

Marlinka (21:12)
bu
joaa (21:12)
bip
Marlinka (21:12)
dup
joaa (21:12)
jeb
Marlinka (21:12)
sru 4 :D
joaa (21:12) :D
Marlinka (21:13)
to nasz najinteligentniejsza rozmowa :P

Tak. Nie ma to jak zryte nastolatki :]
A na zakończenie weekendu dodam:
Jeb! Dup! Sru4!
rotfl… :)

(i tak nie wiecie, o co kaman ;))


  • RSS