joaa.

no hidden catch, no strings attached. just words.

Wpisy z okresu: 6.2003

Kryzys został zażegnany.
Wyszłam kupić ciasto – straszny głód cukrowy miałam – którego niestety nie było. Zamiast niego zakupiłam paczkę delicji, ciasteczka z marmoladą i wodę mineralną. Zjadłam pół paczki delicji, ale co – były pycha! :]
Że przytyję, się nie przejmuję – kiedyś muszę, nie?

[była to notka niewątpliwie pozbawiona głębszej treści, ale co tam?]

Niepewność

1 komentarz

Odprowadziłam przed godziną kuzyna na przystanek (kompletnie nie orientuje się w mieście), wracałam, niestety, sama.
Kupiłam sobie dużego loda z polewą w McDonald’sie i, gdy tak szłam przed siebie, wszędzie dookoła (nie licząc ławki na przystanku) łaziły jakieś laski ze swoimi chłopakami, itp.
No i ponownie mam (teraz) zaburzenie atrakcyjności, ale nie będę już o tym pisać, Wojtek mnie wygania, a na TVN’ie kończy się „Brzydula” – coś odpowiedniego na tą okazję ;]

… jedną z najpiękniejszych książek Tolkiena – „Silmarillion” – tą, która opowiada o tym, co mnie najbardziej interesuje – od początku Świata, przez Pierwszą Erę, do Akallabeth – Upadku Numenoru.

Teraz, gdy ją skończyłam, ogarnął mnie smutek, a raczej melancholia.
Też bym chciała na Zachód.
Chciałabym być jedną z Kalaquendich, może pochodzić z plemienia Noldorów (?)… :]

Mmm…

Brak komentarzy

Tamten sen z Rewolucjami przebił inny, który miałam śpiąc u kuzynki (siostry ciotecznej :)) A mianowicie: śniło mi się, że grałam główną rolę w jakimś filmie z Keanu Reeves’em i musieliśmy potrenować pocałunek do jednej ze scen.

Napiszę tylko jedno: ŚWIETNIE CAŁUJE :]

(to nie moja wina, że mam takie sny :))

Kobieta zmienną jest – ktoś mawiał – a że ja tym bardziej zmienna jestem, zmieniłam se też szablon na weselszy. Pomyślałam, że nie ma co się dołować – trza myśleć pozytywnie – i na tym polega problem ;]

Za dwie godzinki jadę do babci – będziecie mieli spokój ode mnie do piątku – ale nie dłużej.
Papa :]

A jednak sny się sprawdzają!
Byłam niesamowicie zaskoczona – co? tak szybko? – śniło mi się zaledwie w sobotę, a wczoraj się dowiedziałam, że to się spełni! I to dzisiaj!

Wreszcie odmalują nam po tym pożarze klatkę schodową! Jupiiiiiiiiii! :]

Chciałabym zaproponować Tobie pomoc, gdyż nie możesz czytać komentarzy ode mnie (i nie tylko).
Więc jeżeli tylko chcesz, zgłoś się do mnie na Gadulec, a zobaczę, co da się zrobić :]

Postanowiłam na razie wrócić do szablonów nie swojej roboty.

Oto jeż, on stoi se
Czy ty stoisz też jak jeż? :]

Guns N’Roses – November rain

When I look into your eyes
I can see a love restrained
But darling when I hold you
Don’t you know I feel the same?

‚Cause nothing lasts forever
And we both know hearts can change
And it’s hard to hold a candle
In the cold November rain

We’ve been through this such a long long time
Just trying to kill the pain
But lovers always come and lovers always go
And no one’s really sure who’s letting go today
Walking away

If we could take the time
To lay it on the line
I could rest my head
Just knowing that you were mine
All mine
So if you want to love me
Then darling don’t refrain
Or I’ll just end up walking
In the cold November rain

Do you need some time…on your own
Do you need some time…all alone
Everybody needs some time…on their own
Don’t you know you need some time…all alone

I know it’s hard to keep an open heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn’t time be out to charm you

Sometimes I need some time…on my own
Sometimes I need some time…all alone
Everybody needs some time…on their own
Don’t you know you need some time…all alone

And when your fear subsides
And shadows still remain
I know that you can love me
When there’s no one left to blame
So never mind the darkness
We still can find a way
Cause nothing lasts forever
Even cold November rain

Don’t ya think you need somebody
Don’t ya think you need somebody
Everybody needs somebody
You’re not the only one
You’re not the only one

Smutno

1 komentarz

Od trzech dni słucham listy, na której m.in. jest najdłuższa (chyba) i najpiękniejsza piosenka zespołu Guns N’Roses – „November Rain”, a ona nastraja mnie tak… lirycznie.

A może nie powinnam jej słuchać, skoro ma na mnie taki wpływ? Ech…


  • RSS